Agrest i porzeczka – pielęgnacja po zbiorach, cięcie, opryski

Posted on 13th Sierpień 2012 in Drzewa i krzewy owocowe, Ochrona roślin, Porady ogrodnicze

Gdy zakończymy zbiory agrestu i porzeczek, warto przeprowadzić zabiegi pielęgnacyjne, dzięki którym w następnym roku krzewy te będą mogły ponownie ucieszyć nas obfitym plonem. Przede wszystkim jest to cięcie krzewów oraz ochrona przed chorobami i szkodnikami. Zobacz jak powinna wyglądać pielęgnacja krzewów agrestu i porzeczki po zbiorach.

Cięcie agrestu i porzeczek po zbiorach

Zaraz po zakończeniu zbioru owoców warto wykonać cięcie agrestu i porzeczek. Ten termin jest wskazany aby rośliny zdążyły się przygotować do przetrwania zimowych chłodów. A zatem gdy agrest i porzeczka są już po zbiorach bierzemy  sekator w dłoń i do ogrodu! Usuwamy pędy najstarsze (3-letnie i starsze, gdyż będą coraz słabiej owocować), zbytnio zagęszczające krzew, krzyżujące się, nadłamane oraz osłabione przez choroby czy szkodniki.

Cięcie krzewów agrestu i porzeczek przeprowadzamy w taki sposób, aby środek krzewu pozostał  rozluźniony, z dobrym dostępem powietrza i słońca. Takie „przewietrzenie” krzewu zmniejsza ryzyko rozprzestrzeniania się amerykańskiego mączniaka agrestu, objawem którego mógł być biały nalot, pojawiający się na wierzchołkach pędów i owocach już od maja lub czerwca. Z czasem nalot brunatnieje, liście mogą ulegać deformacji, a pędy się zakrzywiają. Gałązki, na których występowały takie objawy dobrze jest usunąć podczas cięcia.

Opryski po zbiorze agrestu i porzeczki przeciw chorobom

Warunkiem dobrego plonowania agrestu i porzeczek jest pozostawanie liści na krzewach aż do jesieni. Niestety przedwczesne ich opadanie może powodować w/w mączniak amerykański oraz choroba zwana opadziną liści (na liściach widać drobne brunatne plamy, liście przedwcześnie opadają). Głównym źródłem zakażenia opadziną liści są opadłe z krzewów liście, pozostawione na następny rok. Dlatego podstawowym zabiegiem przeciw opadzinie jest usuwanie spod krzewów opadłych liści.

W warunkach uprawy amatorskiej do oprysku agrestu i porzeczek, przeciwko obu w/w chorobom, po zbiorach można zastosować preparat Topsin M 500 SC. Oprysk Topsinem powtarzamy po 10 do 14 dniach.

Pamiętajmy aby po opryski agrestu i porzeczki sięgać dopiero w ostateczności, gdy porażenie chorobami było bardzo silne i nie umiemy już inaczej sobie radzić. Więcej informacji o zwalczaniu chorób agrestu i porzeczek znajdziecie w naszym poradniku, w artykule choroby agrestu i porzeczek.

Opryski po zbiorze agrestu i porzeczki przeciw szkodnikom

W okresie wegetacyjnym dokuczliwe mogły być także liczne szkodniki omawianych krzewów, takie jak mszyce, przędziorki, pryszczarki, opuchlaki i przeziernik porzeczkowiec. Do niedawna sprawa była prosta – wszystkie te szkodniki można było zwalczać jednym preparatem: Talstar 100 EC. Został on jednak wycofany.

Po drodze natrafiłem na informację, że Talstar został zastąpiony środkiem Telesfor 100 EC, który zawiera identyczną dawkę substancji czynnej – bifentryny. Niestety nie dopatrzyłem się preparatu Telesfor w aktualnym Rejestrze Środków Ochrony Roślin, więc tak do końca nie wiem jak to jest z tym Telesforem (może w międzyczasie był ale termin jego dopuszczenia też już minął). Nie mogę go w tej sytuacji polecać. Ewentualnie osoby zainteresowane muszą wyjaśnić sprawę we własnym zakresie (jeżeli czegoś się dowiecie, to zapraszam do wpisania poniżej komentarza).

Teraz do oprysku agrestu i porzeczek przeciw szkodnikom trzeba wykorzystać co najmniej dwa inne środki ochrony ale pociesza fakt, że jeden z nich jest oparty o składniki naturalne, bezpieczny dla ludzi i otaczającego nas środowiska. Mam tu na myśli preparat Agricolle, który możemy wykorzystać przeciw mszycom i przędziorkom. Do walki z pozostałymi w/w szkodnikami po zbiorach agrestu i porzeczek można zastosować Fastac 100 EC.

Zobacz również na blogu:
Sadzenie drzew owocowych
Borówka amerykańska – uprawa, właściwości, wymagania
Głębokość sadzenia drzew i krzewów owocowych, odległość od płotu oraz FILM jak sadzić rośliny owocowe
Jeżyny – doceńmy polskie odmiany

10 komentarzy to “Agrest i porzeczka – pielęgnacja po zbiorach, cięcie, opryski”

  1. anabel napisał(a):

    A jesli agrest i porzeczki posadziłam wiosną tego roku to też należy je przyciąć, czy pozostawić?

  2. admin-rafaloku napisał(a):

    Witaj anabel! Tak, należy je przyciąć. Jak to zrobić? Bardzo ładnie jest to opisane na blogu „Ogród Wrocławski” we wpisie cięcie porzeczek i agrestu – świetna instrukcja cięcia nowo sadzonych krzewów, polecam!

  3. zofia napisał(a):

    a ja mam w ogrodzie agrest i porzeczki i naprawde b.slabo rosna co mam zrobic.

  4. admin-rafaloku napisał(a):

    Zofio, co rozumiesz przez „słabo rosną”? Jeżeli dokładnie opiszesz co dzieje się złego, jak wyglądają rośliny to być może uda się zidentyfikować przyczynę i znaleźć rozwiązanie. Może być to choroba, szkodnik czy np. słaba gleba. Ale potrzeba więcej informacji.

  5. Ela napisał(a):

    Mam porzeczkoagrest, nie znam nazwy odmiany, ponieważ nasadzenia odziedziczyłam po poprzednim działkowiczu. W br. rośliny nie owocowały, ponieważ zostały jesienią mocno przycięte, celem wzmocnienia. Kilkakrotnie podlewane były gnojowicą z pokrzyw. Problemem są jasne plamy (nie nalot) na liściach i nierówności, jakby rodzaj gofra. Co im dolega?

  6. basia napisał(a):

    nie wiem które pędy są starsze (3 lata i więcej), jak je odróżnić ? to będzie moje pierwsze cięcie krzewów i mam stracha żeby nie zaszkodzić moim roślinkom. Jak wzmocnić krzewy przed zimą i żeby lepiej owocowały w przyszłym sezonie? Po raz kolejny mam na nich mszyce – po raz kolejny zastosować Agricole czy teraz coś mocniejszego? Pozdrawiam i proszę o wskazówki.

  7. Sylwia napisał(a):

    Czy jest jakis sposób wyprowadzenia typowego krzewu do pokroju „drzewiastego”? Mój agrest (młodziak, zaledwie zeszłoroczny) pięknie zaowocował, ale po zbiorze owoców wyglądałam jak po walce z tygrysem. Przedzieranie się przez cierniste gałązki owocujące tuż przy gruncie to „glebowe krwiodawstwo”. :-)

  8. Sylwia napisał(a):

    Piszesz, że po owocowaniu porzeczek należy obciąć pędy zaatakowane przez szkodniki. Czy dotyczy to także pędów, na których były mszyce? Zamordowałam to draństwo, ale liście są oczywiście zdeformowane…

  9. Sylwia napisał(a):

    Ostatnie pytanie. Wolałabym unikać chemii. Co sądzisz o opryskach z wywarów roślinnych (cebula, czosnek, inne rośliny, może np. wrotycz) albo gnojówką z pokrzyw lub innych „zielsk”? A może myfło „Biały jeleń”? Dawno temu w mojej rodzinie mszyce opryskiwano wywarem z petów (fuj, ależ w kuchni był smród podczas przyrządzania!). Do smaku (;-D) czasem wujek dodawał denaturat. Żadna mszyca nie miała szans, co jest dowodem, jak szkodliwe są papierosy i wysokoprocentowe alkohole. :-D Ale mam dziwne poczucie, że te toksyny były jakoś bardziej „ulotne” i mniej szkodliwe dla gleby i ekosystemu od tych z marketów ogrodniczych. Co o tym sądzisz? Może jest akurat odwrotnie?

  10. alicja napisał(a):

    Ja również mam problem z odróżnieniem pędów 3 letnich,starszych czy młodszych.Cięciem drzew i krzewów zawsze zajmował się mąż,teraz niestety muszę to zrobić samodzielnie a jest to dla mnie „ciemna magia”.R A T U N K U !!



Pings responses to this post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment