Co posadzić zamiast tui na żywopłot

Żywopłot to doskonały sposób na ogrodzenie ogrodu i oddzielenie go od ulicy czy posesji sąsiadów. Jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne żywopłoty iglaste z żywotników, potocznie zwanych tujami. Najczęściej są to żywotniki zachodnie ‚Brabant’ lub ‚Smaragd’. Tymczasem aby znaleźć dobre kandydatury na żywopłot nie trzeba szukać aż tak daleko – ciekawe propozycje znajdziemy także wśród rodzimych gatunków, takich jak cis pospolity czy świerk.

Pochodzący z Ameryki Północnej, żywotnik zachodni (Thuja occidentalis) i jego odmiany o kolumnowym pokroju, w przeciągu ostatnich lat stały się najczęściej sadzonymi roślinami żywopłotowymi. O ich popularności zadecydowała wysoka mrozoodporność i tolerancja na zanieczyszczenie powietrza oraz powszechna dostępność w szkółkach i centrach ogrodniczych. Rośliny te najlepiej rosną na stanowiskach słonecznych ale tolerują też półcień. Wymagają jednak gleb żyznych i wilgotnych – sadzone w szpalerach wymagają regularnego nawożenia i nawadniania. Konieczna jest także ochrona przed chorobami i szkodnikami, które ostatnio coraz częściej pojawiają się na tych roślinach.

Na żywopłoty formowane szczególnie polecany jest żywotnik zachodni ‚Brabant’. Jest najszybciej rosnącą odmianą o kolumnowym pokroju, osiągającą wys. do 3,5 m. W rzędzie rośliny sadzi się co 50 do 70 cm.

Z kolei na żywopłoty nieformowane najczęściej sadzi się odmianę tuja ‚Smaragd’, o średnio-silnym wzroście (po 10 latach dorasta do 2,5 m wysokości), przybierającą pokrój stożkowy. ‚Szmaragdy’ są szczególnie cenione, gdyż w przeciwieństwie do innych tui, ich gałązki nie brązowieją w okresie zimowym. Sadzi się w odległościach 50 do 60 cm.

Z innych odmian tui, polecanych na żywopłoty warto wspomnieć kolumnową odmianę ‚Columna’ i stożkową ‚Sunkist, a na niższe szpalery – kuliste odmiany ‚Danica’, ‚Hoseri’ czy ‚Golden Globe’.

Ale wciąż sadzone kolejne żywopłoty z tui zaczynają już powiewać nudą. Kto zatem nie chce ulegać modzie na tuje, może z powodzeniem poszukać dobrych roślin na żywopłoty iglaste wśród gatunków występujących w rodzimej florze.

Krajowe alternatywy dla żywopłotów z tui

Prym, wśród rodzimych gatunków na żywopłoty iglaste, bez wątpienia wiedzie cis (Taxus). Cisy w środowisku naturalnym powszechnie rosną w Europie ale też w Azji, północno-zachodniej Afryce oraz Ameryce Północnej.

W Polsce jedynym gatunkiem występującym w środowisku naturalnym jest cis pospolity (Taxus baccata). Można z niego uzyskać bardzo ładny, ciemnozielony, gęsty żywopłot, pod warunkiem odpowiedniego i regularnego cięcia.

Rośliny te rosną dość wolno, więc na uzyskanie pożądanego efektu trzeba poczekać kilka lat. Cisy mają niewielkie wymagania co do nasłonecznienia, mogą rosnąć zarówno w słońcu jak i w cieniu, wymagają gleb przepuszczalnych, wilgotnych i żyznych, bogatych w składniki pokarmowe (szczególnie wrażliwe są na niedobory wapnia).

Cisy na żywopłoty iglaste nie są polecane jedynie we wschodnich rejonach Polski, gdzie mogą przemarzać w mroźne zimy.

Pokrój młodych cisów jest stożkowy, a u starszych – kopulasty. Gatunek ten na tyle dobrze reaguje na cięcie, że można z niego tworzyć też strzyżone figury ogrodowe. W ofercie szkółkarskiej znajdziemy też sporo odmian cisa pospolitego o kolumnowym pokroju. Przykładem może być wąskokolumnowa odmiana ‚Fastigiata’ o sztywnych pędach rosnących pionowo w górę, w ciągu 10 lat dorastająca do około 1,5 m wysokości.

Ostatnio furorę wśród iglaków na żywopłoty robi świerk pospolity (Picea abies), a to głównie ze względu na bardzo niską cenę młodych roślin w szkółkach leśnych (już od kilkudziesięciu groszy za sztukę) oraz powszechną dostępność.

Świerki rosnące w naturze wyrastają na bardzo wysokie drzewa. Jednak sadzone w szpalerach doskonale znoszą cięcie, dzięki któremu zagęszczają się i pozwalają prowadzić jako żywopłot formowany.

W Polsce naturalne stanowiska świerku pospolitego występują w północno-wschodniej części kraju, a więc rośliny te radzą sobie w rejonach, w których mogą przemarzać cisy.

Nie należy ich jednak sadzić w miejscach narażonych na silne wiatry – ze względu na płytki system korzeniowy mogą być przewracane. Najlepiej wybrać stanowisko słoneczne. Świerk wprawdzie dobrze znosi półcień ale w szpalerze już samo zagęszczenie pędów powoduje, że do części gałęzi dociera mało światła. Na stanowiskach cienistych świerkowy żywopłot będzie przerzedzony, a dolne gałęzie roślin mogą zasychać.

Świerki w roli iglaków na żywopłot sadzi się w rzędzie co około 30 – 50 cm. Czasem zaleca się sadzenie naprzemienne w dwóch rzędach (wówczas sadzi się 4 rośliny na 1m) ale świerki na tyle dobrze się zagęszczają, że zazwyczaj wystarcza sadzenie w jednym rzędzie. Warunkiem jednak jest odpowiednie cięcie.

Pierwsze cięcie należy wykonać wczesną wiosną, gdy jeszcze nie pojawiły się nowe przyrosty. Skraca się wówczas ubiegłoroczny przyrost u jego podstawy. W kolejnych latach przycinamy corocznie w połowie młodych przyrostów, gdy są jeszcze miękkie. Żywopłot świerkowy należy formować tak, by jego przekrój tworzył trapez (u dołu szerszy, a u góry węższy – dzięki temu do wszystkich gałęzi będzie docierać odpowiednia ilość światła). Tak prowadzony żywopłot świerkowy nie powinien sprawiać większych problemów.

Czasem spotykam się jeszcze ze stwierdzeniem, że duże szkody w żywopłotach świerkowych mogą powodować mszyce z rodziny ochojnikowatych – ochojnik świerkowy zielony oraz ochojnik świerkowo-modrzewiowy (ze względu na tego drugiego nie powinno się sadzić świerków w bliskim sąsiedztwie modrzewi). Oba szkodniki powodują powstawanie charakterystycznych wyrośli, tzw. galasów. Aby zapobiec występowaniu ochojników, wczesną wiosną rośliny opryskuje się preparatami opartymi na bazie oleju parafinowego, np. Promanal 60 EC i to powinno rozwiązać problem.

Mam nadzieję, że udało mi się przedstawić ciekawe kontrkandydatury w stosunku do tui. Jeżeli ktoś z Was ma doświadczenia z żywopłotami z cisów lub świerków, a może jeszcze inne propozycje iglaków na żywopłoty, zapraszam do komentowania wpisu :-)

Przeczytaj również:

Fot. dołączona do wpisu przedstawia żywopłot świerkowy. Źródło: © bnorbert3 – Fotolia.com

2 komentarze to “Co posadzić zamiast tui na żywopłot”

  1. Krukmaser napisał(a):

    Żywopłot z żywotników Szmaragd, Brabant jest najbardziej popularny ze względu na szybkość rośnięcia, estetykę, wytrzymałość i na razie się nie powinien „przejeść”. Z cisa dostać żywopłot 2 metrowy to trzeba czekać pół życia, ze świerków łatwo można się zagapić, nie przyciąć na czas i już po żywopłocie, jeśli wcześniej nie zjedzą go przędziorki czy inne szkodniki. Jeśli komuś przejadły się Szmaragdy czy Brabanty, można założyć żywopłot z innych odmian żywotnika , np Huebner – piękna, zwarta kolumna,
    Kórnik – bardzo szybko rosnąca, szerokostożkowa,
    Yellow Ribbon – piękna żółć, stożkowa,
    Aurescens – żółtozielona, szybko rosnąca, szerokostożkowo-kolumnowa,
    Globosa Aurea – żółta kula, ta raczej na szpaler a nie formowany żywopłot
    Żywotniki, popularnie zwane tujami, są najbardziej praktycznymi roślinami na żywopłot w naszym klimacie i nie ma co zawracać głowy świerkami, jałowcami czy cyprysikami, bo potem problem z chorobami, przemarzaniem, potem karczowaniem.

  2. admin-rafaloku napisał(a):

    Dzięki Krukmaser za komentarz i polecenie dodatkowych odmian żywotnika. Do poszukiwań przedstawicieli rodzimej flory na żywopłot zachęciły mnie maile od naszych czytelników, którzy krytykowali, że znowu polecamy tuje, których wszędzie pełno, że nie doceniamy tego co naturalnie rośnie na terenie kraju. Poza tym tuje pełne zalet, wygodne i praktyczne, są też niestety droższe, jak wszystko co się dobrze sprawdza. Świerk jest propozycją dla osób, które szukają tańszych roślin. Poza tym uważam że część twierdzeń o niezawodności tui to już mit. Przede wszystkim gęsto sadzone w szpalerze wymagają dobrego nawożenia i regularnego nawadniania – na forum mieliśmy już niejedną osobę z problemem, że tuje uschły. W tym zakresie żywopłot z tui wymaga więc regularnej pielęgnacji. Poza tym im powszechniej sadzimy tuje, tym powszechniej występują atakujące je szkodniki. Ten temat akurat przerobiłem na własnych żywotnikach, przy których w zasadzie co roku muszę z czymś walczyć. Tym niemniej osobiście bardzo lubię te tuje i cieszę się, że je mam. Reasumując – nie jestem ani zwolennikiem ani przeciwnikiem tui. Staram się natomiast na blogu przedstawiać różne punkty widzenia.



Pings responses to this post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment