Jak uniknąć problemów w uprawie roślin? Poznaj największy grzech ogrodników!

Jak ocenić zasobność gleby w ogrodzie?Co roku posiadacze ogrodów przydomowych i działkowych popełniają ogromny błąd, jakim jest nawożenie „na oko”. Idziemy na łatwiznę kupując gotowe nawozy wieloskładnikowe do wybranych grup roślin i dawkujemy je zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Roślinom jednak nie zawsze to wychodzi na dobre, często chorują, plony są niskie, a my najzwyczajniej przepłacamy, kupując nawozów zbyt wiele. Dlatego dawki nawozów powinno się ustalać na podstawie badania gleby. Zobaczcie jak łatwo je wykonać i uwaga… teraz jest najlepszy moment aby to zrobić!

W bieżącym roku zima się nieco przeciągnęła. Nareszcie jednak goszczą u nas dodatnie temperatury, a za kilka dni aura bez wątpienia powinna zachęcać nas do rozpoczęcia wiosennych prac w ogrodach i na działkach. Właśnie teraz, po rozmarznięciu gleby ale przed przygotowaniem działki do wysiewu lub wysadzenia roślin, jest doskonały moment aby ustalić zasobność gleby w fosfor, potas i magnez oraz poznać ewentualnych potrzeby wapnowania. Jest to tzw. okres naturalnej zasobności gleby – doskonała chwila aby pobrać próbki do jej zbadania.

Dlaczego warto pobrać takie próbki? Otóż, jak wykazuje praktyka, stosując tzw. nawożenie „na oko” możemy popełnić ogromny błąd. Nasze rośliny mogą ucierpieć z powodu niedoboru składników odżywczych (a to może się przekładać m. in. na słabe kwitnienie, małe plony oraz dużą zapadalność na choroby) ale też i z powodu przedawkowania nawozów, co może dla nich zakończyć się nawet śmiercią. Przedawkowując nawozy (co jest bardzo powszechne!) nie tylko zanieczyszczamy środowisko naturalne ale też tracimy pieniądze. Lepiej przecież zaoszczędzić i kupić nawozów mniej, tylko tyle ile naprawdę trzeba! Co gorsze, nawożąc zbyt dużymi dawkami, możemy wbrew pozorom skazać rośliny na głodowanie, gdyż nadmiar niektórych składników mineralnych może roślinom utrudniać przyswajanie innych potrzebnych im substancji odżywczych.

Jednym z przykładowych problemów spotykanych w ogrodach działkowych jest przewapnowanie gleby. Szacuje się, że problem ten dotyczy ponad 80% ogrodów działkowych. Szok? No właśnie!

Zdecydowana roślin uprawianych na działkach i w ogrodach przydomowych wymaga gleb lekko kwaśnych lub obojętnych, czyli o pH w granicach 6,0 do 7,2.Tymczasem w wielu ogrodach poziom pH gleby dochodzi do 8,0 i wyżej, a poziom wapnia przekracza 3000 mg Ca/litr gleby. Na takich stanowiskach niewiele roślin ma szanse na normalny wzrost i wydanie jakiegokolwiek plonu, rośliny ozdobne (szczególnie iglaki), często chorują. Na glebach przewapnowanych rośliny także głodują, gdyż jest im ciężko pobierać z gleby fosfor i większość mikroelementów. Liście nabierają chlorotycznych przebarwień, a na trawnik pojawia się mech. Ponieważ najbardziej znanym powodem pojawiania się mchu na trawnikach jest zbyt niskie pH gleby (gleba zbyt kwaśna, co w praktyce występuje dość rzadko), w walce z mchem na trawniku często popełniany jest błąd wapnowania gleby, która już i tak ma zbyt wysokie pH…

Z nadmiernym wapnowaniem związany jest też kolejny problem często spotykany w ogrodach działkowych, a mianowicie nadmiar magnezu w glebie. Jest to związane z faktem, iż gleby wapnuje się najczęściej wapnem magnezowym. Powoduje to zakłócenie i utrudnienie w pobieraniu przez korzenie roślin pozostałych składników pokarmowych.

Około 60%, a w niektórych ogrodach i więcej, badanych gleb zawiera wysokie, czasami bardzo wysokie zawartości fosforu. O ile nie zawsze musi być to szkodliwe dla roślin, ze względu na migrację (przemieszczanie) się fosforu w glebie, w wyniku której staje się on niedostępny dla roślin, to zupełnie niepotrzebnie zanieczyszczamy środowisko i wydajemy pieniądze na ten bardzo drogi składnik nawozowy! Po wykonaniu analizy gleby, może się okazać, że nawożenie fosforem wcale nie jest konieczne, a rezygnując z nawożenia tym składnikiem zaoszczędzimy parę złotych i damy odetchnąć naturze :-)

O ile z wapnowaniem oraz nawożeniem magnezem i fosforem często przesadzamy, to z kolei na terenie wielu ogrodów występuje niedobór potasu i konieczne jest dość intensywne nawożenie tym składnikiem. Niedobór tego składnika skutkuje większą podatnością roślin na choroby i szkodniki oraz wrażliwością na suszę, mniejszą mrozoodpornoscią oraz gorszymi walorami dietetycznymi uzyskiwanych plonów. Jeżeli mieliśmy w ogrodzie takie problemy, to koniecznie zbadajmy glebę pod kątem zawartości potasu.

Największe jednak problemy sprawia ogrodnikom-amatorom nawożenie azotem. Przenawożone azotem rośliny są nadmiernie wybujałe, ich liście są ciemnozielone, nadmierny rozwój części zielonych odbywa się kosztem kwitnienia i owocowania. Panuje też powszechne przekonanie, że większość ogrodników stosuje zbyt duże dawki azotu. Chcąc uniknąć przenawożenia azotem posiadacze ogrodów celowo zatem unikają nawozów azotowych. Tymczasem… szacuje się, że aż 80% gleb na terenach ogrodów działkowych charakteryzuje się za niską zawartością azotu. Związane z tym problemy, takie jak zbyt powolny wzrost i osłabienie roślin oraz słabe wybarwienie części zielonych, są powszechnie spotykanymi problemami w uprawach amatorskich.

Te wszystkie problemy można rozwiązać w jeden sposób – wykonać badanie gleby i na tej podstawie dobrać właściwe dawki nawozów!

Dlaczego zatem tak niewiele osób decyduje się przekazać glebę do analizy? Z rozmów, jakie przeprowadziłem w zeszłym roku z działkowcami, wynikało, że:

  • część osób sądzi, że badanie takie jest bardzo drogie
  • wiele osób nie wie gdzie oddać próbki do badania
  • prawie nikt nie wiedział jak pobrać próbki gleby do badania
  • moi rozmówcy twierdzili „po co badać glebę skoro na podstawie wyników badania i tak nie będę potrafił dobrać właściwych dawek nawozów”.

Z tymi problemami zwróciłem się do Mariusza Kwiatkowskiego, z którym od dawna współpracuję i mam do niego zaufanie, doświadczonego sadownika, a od kilku lat właściciela ogrodniczego sklepu internetowego – jak pomóc posiadaczom ogrodów wykonać analizy gleby i na tej podstawie dobrać odpowiednie dawki nawozów?

W odpowiedzi Mariusz umożliwił zamawianie analiz gleby przez internet – jest to bardzo proste, usługę zamawia się w sklepie internetowym, próbki gleby z ogrodu oddaje przysłanemu kurierowi, a za kilka dni wyniki analizy otrzymamy na e-mail.

Dostępne jest kilka rodzajów badań gleby – pod rośliny ozdobne, pod trawniki, pod rośliny sadownicze itd. A to wszystko w cenie już od 50 zł (w tej cenie jest zarówno analiza, jak i przewiezienie próbek do laboratorium, to już całkowity koszt). Możliwe jest też otrzymanie zaleceń nawozowych, przygotowanych w oparciu o wyniki analizy gleby.

Tego nie zaoferował jeszcze żaden inny sklep internetowy! Zobaczcie poniższy film, w którym Mariusz wyjaśnia jak pobrać próbkę gleby z ogrodu i jak zamówić usługę analizy gleby.

Pomyślcie, ile możecie zyskać:

  • oszczędność na niepotrzebnie kupowanych, nadmiernych dawkach nawozów
  • zdrowsze rośliny i większe plony z działki, warzywa i owoce smaczniejsze
  • ochrona środowiska, dzięki racjonalnemu dawkowaniu nawozów

Obejrzyj film jak pobrać glebę do analizy i zamów badanie gleby już dziś!

>>> zamów badanie gleby <<<

Przeczytaj również:

Informację o stanie gleb w ogrodach działkowych opracowano na podstawie: J. Grabowski, Instruktor Krajowy PZD, „Badanie gleb na działkach wiosną”.

8 komentarzy to “Jak uniknąć problemów w uprawie roślin? Poznaj największy grzech ogrodników!”

  1. Iga napisał(a):

    Nie rozumiem: . Ponieważ najbardziej znanym powodem pojawiania się mchu na trawnikach jest zbyt niskie pH gleby (gleba zbyt kwaśna, co w praktyce występuje dość rzadko), w walce z mchem na trawniku często popełniany jest błąd wapnowania gleby, która już i tak ma zbyt wysokie pH…

  2. admin-rafaloku napisał(a):

    Już wyjaśniam Igo. Na trawniku pojawia się mech. Nie znasz pH gleby ale powszechnie uważa się, że powodem powstawania mchu jest zbyt niskie pH gleby (gleba zbyt kwaśna). Zalecanym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest wapnowanie. A zatem wapnujesz. Jeżeli to pomoże, to ok. Ale mech może również pojawić się gdy gleba ma zbyt wysokie pH (zbyt zasadowa). Wówczas wpadasz w błędne koło, wapnując jeszcze bardziej to pH podnosisz. Jeżeli nie zmierzymy pH gleby pod trawnikiem z mchem, to tak naprawdę nie wiemy czy należy go zwapnować, czy może raczej glebę zakwasić.
    Proszę napisz, czy teraz to rozumiesz?

  3. Iga napisał(a):

    Tak jest…:))

  4. zbyszek napisał(a):

    W handlu /w sklepach ogrodniczych / bez przeszkód mozna dostać PH-metry i to za niewielkie pieniądze.

  5. admin-rafaloku napisał(a):

    Jak najbardziej Zbyszku. Pozostaje jednak kwestia dokładności pomiaru tymi za „niewielkie pieniądze”. Poza tym, jak chyba dość dokładnie opisałem w tekście, sam pomiar pH gleby to zaledwie jeden z wielu elementów jakie trzeba zbadać. Sami nie jesteśmy w stanie ocenić zasobności gleby w azot i inne makro- i mikroelementy. To zrobi tylko laboratorium.

  6. Pawel napisał(a):

    problem wapnowania i nawozenia jet dosc istotny ale widze, ze artykul ten oprocz tego , ze zawiera sporo bledow merytorycznych ( np.w Polsce wystepuje problem kwasnych gleb a nie zasadowych – badania IUNG Puławy, a skad sa informacje o problemie z wysokim pH i duzą zawartościa magnezu?), Uwazam, ze w ogole przydatnosc takich badan na dzialkach gdzie na malej powierzchni rosnie duzo roznych gatunkow roslin i kazda z nich wymaga rożnego optymalnego pH i nawozenia. Co innego na polach z uprawami jednorodnymi. Moge dalej dyskutowac na temat tego artykulu i wyciagac nastepne bledne informacje.. aha i jeszcze jedno koszt analizy gleby w stacjach analizy gleby to 9-12 zl

  7. admin-rafaloku napisał(a):

    Panie Pawle, we wpisie na blogu (co jest podane na końcu tekstu!) opierałem się na opracowaniu Instruktora Krajowego PZD p. Jana Grabowskiego z 2011r.
    http://www.oschrbialystok.internetdsl.pl/pdf/badania_rod_wiosna.pdf
    Dane w najnowszym opracowaniu z 2013 roku są zresztą podobne:
    http://rod.lomza.pl/documents/wspolne/bad.glebrod.pdf
    Jak można tam wyczytać są to dane dotyczące ogrodów działkowych, a problem zbyt wysokiego pH nie wynika z tego, że takie są gleby w Polsce, a z nadmiernego wapnowania przez użytkowników działek. Przytoczony przez Pana IUNG Puławy podaje dane dla gruntów ornych, które są zupełnie inne niż dla gruntów na terenie ogrodów działkowych. Na tym blogu rozmawiamy jednak o uprawach amatorskich m. in. w ogrodach działkowych. Dane podawane przez Instruktora Krajowego PZD wydają się tutaj zatem bardziej trafne.
    Co do podanych przez Pana cen 9-12 zł, to są to ceny za podstawową analizę gleby. Jednak w zależności od celu w jakim jest wykonywana analiza i jej zakresu ceny dochodzą do 50 zł. Poza podstawowym badaniem pH gleby i zawartości azotu, fosforu i potasu, można badać też zawartość mikroelementów jak bor czy żelazo. Taka rozszerzona analiza jest znacznie droższa. Proszę zatem nie porównywać ceny badania podstawowego w stacji badawczej do ceny badania rozszerzonego (N, P, K, oraz Ca, Mg i odczyn pH) w Sadowniczy.pl – jeśli obejrzy Pan cenniki stacji badawczych, to badania rozszerzone też są tam droższe. Dodatkowo w cenę badania w Sadowniczy.pl jest już wliczona przesyłka kurierska (kurier zabiera od nas glebę i zawozi do stacji badawczej) i jak się to weźmie pod uwagę to okaże się że robią tę usługę (badanie gleby + przesyłka kurierska) po kosztach. Sklep na tej usłudze nie zarabia, chce natomiast w ten sposób zainteresować ludzi kwestią odpowiedniego nawożenia i pomóc swoim klientom w doborze odpowiednich nawozów.
    Proszę się zapoznać bliżej z tematem, danymi o glebach dla grodów działkowych i pełnymi cennikami analiz gleb, a także pełnym zakresem usługi świadczonej przez Sadowniczy.pl zanim zarzuci mi Pan niekompetencję. Na razie to Pan jest niekompetentny myląc badanie gleby podstawowe z rozszerzonym, a także myląc grunty orne z gruntami na terenie ogrodów działkowych :-)

  8. Grażyna napisał(a):

    Czy zarządy ogródków działkowych nie wykonują takich pomiarów? Właśnie kupuję działkę we Wrocławiu i zastanawiam się czy nie można próbki gleby zanieść do zarządu ROD, który zleciłby jakiejś firmie badania, może byłoby trochę taniej? Spotkał się ktoś z taką praktyką?



Pings responses to this post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment