Kalamondyna – uprawa, pielęgnacja

Niedawno na moim tarasie zagościła kalamondyna. Roślina przypomina niewielkie drzewko z owocami wyglądającymi jak małe pomarańcze, dlatego jest często sprzedawana jako „miniaturowa pomarańcza”. Podobnie jak pomarańcza, kalamondyna jest cytrusem. Na tym jednak jej związek z pomarańczą się kończy, gdyż kalamondyna jest mieszańcem kwaśnej mandarynki (Citrus reticulata) z kumkwatem japońskim (Fortunella japonica). Nie wszystkie źródła podawały wprawdzie takie właśnie pochodzenie kalamondyny ale ta informacja wydaje się być najbardziej wiarygodna. Inne nazwy pod jakimi spotkałem kalamondynę, to kalamondynka, kwaśna pomarańcza, pomarańcza kalamondin, albo pomarańcza panamska. Synonimy łacińskie to Citrus Mitis i Citrofortunella mitis.

Do uprawy kalamondyny w doniczce roślinę predysponują niewielkie rozmiary. Przeważnie osiąga nie więcej jak 1,5 m wysokości. Jej zielone liście pozostają na roślinie przez cały rok. Najwięcej zainteresowania wzbudzają jej niewielkie owoce, przypominające miniaturowe pomarańcze. Przypominają jednak tylko wyglądem, bo w smaku są cierpkie i kwaśne. Jak bardzo są małe, pokazuje poniższe zdjęcie. Tak więc lepiej podarować sobie uprawę kalamondyny dla owoców.

Owoce pozostają na roślinie bardzo długo i przeważnie zanim opadną, zdążą się pojawić kolejne kwiaty. Dzięki temu roślina, obsypana jednocześnie białymi kwiatami i pomarańczowymi owocami, wygląda uroczo!

W uprawie kalamondyna ma podobne wymagania jak inne cytrusy, choć należy ponoć do tych bardziej kłopotliwych. Szczególnie źle znosi zimę z racji na niedostatek światła oraz zbyt ciepłe i suche powietrze w mieszkaniach z centralnym ogrzewaniem. Wówczas, jeżeli dysponujemy jasnym pomieszczeniem o temp. 10 do 15°C, to warto ją do takowego przenieść.

Przy pielęgnacji kalamondyny nie należy przesadzać z podlewaniem. Podłoże powinno być wilgotne ale nie nadmiernie mokre.

Pielęgnację kalamondyny w doniczce ułatwia odpowiednie stanowisko. Dzięki, któremu roślina jest zdrowa i szybko rośnie, czyli połowa pracy nam odpada. Kalamondyny, bowiem potrzebują dużo słońca – najlepsze stanowisko dla nich to jasny parapet południowego okna. Od połowy wiosny do końca lata warto je wystawić na słoneczny balkon lub taras. Mojej roślinie to bardzo dobrze zrobiło. Na zdjęciu widać od góry jaśniejsze liście – to wszystko przyrosty z ostatniego miesiąca, gdy stoi na tarasie!

Do niedawna uprawa kalamondyny w doniczce nie była u nas zbyt popularna. Ostatnio jednak są spotykane coraz częściej. Wróżę im sukces, tym bardziej, że za ich sprzedaż zabrały się duże sieci marketów. Ta moja to prezent od Karoliny i Tomka. Rzadko tak bywa z prezentami ale ten był bardzo trafiony! I pasuje do tarasu, któremu chciałem nadać nieco egzotycznego charakteru. Kalamondyna w tym na pewno pomogła :-)

Po więcej informacji o wymaganiach uprawowych kalamondyny zapraszam do naszej encyklopedii roślin. Zobacz: Kalamondyna (Citrofortunella microcarpa)
Natomiast po więcej informacji o cytrusach i ich wymaganiach zapraszam do poradnika, do lektury artykułu Cytrusy – uprawa w domu w doniczce.

Interesuję Cię jeszcze inne egzotyczne rośliny? Zobacz również:
Daktylowiec kanaryjski – pielęgnacja, uprawa w domu
Drzewko szczęścia – grubosz drzewiasty czy jajowaty
Fiołek alpejski a cyklamen perski

3 komentarze to “Kalamondyna – uprawa, pielęgnacja”

  1. Kalamondyna napisał(a):

    Moja Kalamondyna jest podobnych rozmiarów co Pańska. Potwierdzam, że to bardzo ornamentalny cytrus, bardzo ozdobny i łatwy w uprawie doniczkowej. W mojej kolekcji cytrusów roślina ta prezentuje się najbardziej okazale. Regularnie kwitnie i wydaje owoce. Nie potrzebuje bardzo wyszukanych warunków do uprawy. Żal tylko, że owoce nie są tak słodkie jak mandarynek, choć i tak każdy kto ogląda moją roślinę myśli, że to mandarynka. Pozdrawiam miłośników cytrusów i autora bloga.

  2. Kalamondyn napisał(a):

    Stary artykuł, ale dlatego właśnie autor powinien znać trafniejsza odpowiedź.
    Jaki nawóz jest dla niej najlepszy? Bez obawy o przedawkowania itp.?

  3. admin-rafaloku napisał(a):

    Osobiście nawożę kalamondynę biohumusem. Zdarzyło mi się jednak, że miała odbarwienia blaszek liściowych (jaśniejsze blaszki i ciemniejsze unerwienie) wskazujące na chlorozę liści. Wówczas pomógł nawóz mineralny do cytrusów z mikroelementami i od tamtej pory stosuję taki nawóz na zmianę z biohumusem.



Pings responses to this post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment