Który biohumus jest prawdziwy?

W dzisiejszych czasach na targowiskach i w sklepach sprzedawane są owoce i warzywa nafaszerowane chemią ze środków ochrony roślin i nawozów mineralnych. Dlatego tak bardzo cenimy zdrową żywność, pochodzącą z własnej produkcji na działce, otrzymaną dzięki zastosowaniu nawozów naturalnych, takich jak kompost czy biohumus. Sięgając po nawozy nazywane biohumusem, warto jednak dokładniej przyjrzeć się etykiecie z informacją o składzie nawozu. Wiele z tych „biohumusów” z prawdziwym biohumusem niewiele ma wspólnego. Oto przegląd nawozów sprzedawanych pod nazwą „biohumus”.

Wybierając nawóz biohumus, warto przyjrzeć mu się dokładnie, ponieważ tylko oryginalny biohumus ma właściwości, których oczekujemy od tego typu nawozu. Na rynku pojawiają się niestety nawozy, na opakowaniach których są wielkie, przyciągające wzrok napisy „Biohumus”, a tak naprawdę nawozy te z biohumusem mają niewiele wspólnego. Producenci takich „podróbek” biohumusu wprowadzają klientów w błąd, licząc na to, że konsumenci złapią się na ten chwyt marketingowy. Mam nadzieję, że ten wpis na blogu, pomoże Wam rozpoznać prawdziwy biohumus od „podrabianego”.

Czym jest prawdziwy biohumus? Biohumus, określany też jako kompost koprolitowy lub wermikompost, to nic innego jak odchody dżdżownicy kompostowej, uzyskiwane po przetworzeniu substancji organicznej. Taki nawóz jest źródłem substancji, które rośliny potrafią wchłonąć prawie natychmiast. Stąd tak duża popularność biohumusu w „ratowaniu” roślin, na których widać niedobory składników pokarmowych – szybkość działania jest podobna, jak w przypadku nawozów mineralnych. Jednak prawdziwy biohumus to nawóz w 100% naturalny i bezpieczny, bo bez dodatku składników mineralnych i chemicznych.

Podstawowa różnica między „oryginałem” a „podróbką” jest taka, że w prawdziwym biohumusie występuje bogata mikroflora bakteryjna, która pozytywnie działa na wzrost i kondycję roślin. W nawozach podszywających się pod biohumusy mikroflora bakteryjna nie występuje, ponieważ składniki mineralne oraz inne substancje chemiczne dodane do tego nawozu, powodują uśmiercenie przyjaznych mikroorganizmów. Nawozy mineralno-organiczne, w których do biohumusu dodano składniki mineralne lub inne dodatki chemiczne, nie posiadają zatem najważniejszej cechy biohumusu, jaką jest bogata mikroflora bakteryjna!

Warto również zwrócić uwagę na to, że przedawkowanie (przenawożenie) biohumusem jest niemożliwe, a w przypadku nawozów organiczno-mineralnych z dodatkiem biohumusu ryzyko przenawożenia jednak istnieje.

Po nawozy organiczne i naturalne sięgamy, gdy chcemy uzyskać z naszych działek zdrowe, nieskażone chemią owoce i warzywa. Nie dajmy się więc oszukać i nabrać na pseudo-biohumusy, które składnikami chemicznymi zanieczyszczą nasze produkty działkowe.

Wątpliwe biohumusy „z wkładką”:

Nawóz „typu Biohumus” firmy BIOPON
Na przedniej stronie opakowania widnieje wielki napis BIOHUMUS, a już mniejszymi literami napisane zostało, że jest to „nawóz typu”. Na etykiecie widnieje także napis: naturalne zasilanie roślin. Nie jest ono jednak do końca takie naturalne, ponieważ jest to nawóz organiczno-mineralny, czyli oprócz biohumusu zawiera również substancje chemiczne. Na tylnej etykiecie znajduje się informacja, że nawóz został wzbogacony o składniki mineralne (na zdjęciu zaznaczone czerwoną ramką). Jeśli szukasz prawdziwego biohumusu, w 100% naturalnego, omijaj „Nawóz typu Biohumus” firmy BIOPON z daleka!

Biohumus forte firmy Agrecol
Na tym produkcie nazwa biohumus została bardzo mocno wyeksponowana. Sugeruje to klientom, że jest to nawóz naturalny i organiczny, tym samym wprowadzając nas w błąd. Dopiero na tylnej etykiecie znajduje się informacja, że jest to nawóz organiczno-mineralny (zaznaczone na czerwono na zdjęciu), a więc również nie jest to czysty biohumus. Co ciekawe już w 2008 roku Sąd Okręgowy w Sieradzu zakazał firmie Agrecol używania nazwy rodzajowej „biohumus” w nawozach „Biohumus forte…”, nawozy te jednak nadal są w sprzedaży. Wyroki i postanowienia sądowe można znaleźć tutaj.

No dobrze, już wiemy czego nie kupować. Ale przecież chcemy korzystać z dobrodziejstw, jakie oferuje nam biohumus i coś kupić trzeba. Które zatem biohumusy są prawdziwe?

Prawdziwe biohumusy:

Biohumus Extra firmy EkoDarPol
Firma EkoDarPol posiada największą profesjonalną hodowlę dżdżownic kalifornijskich w Polsce. Dżdżownice hodowane są na pożywce przygotowanej z przefermentowanego obornika zwierząt kopytnych. Taka pożywka przetwarzana jest przez dżdżownice na bogaty w składniki pokarmowe i mikroorganizmy nawóz. Następnie nawóz zostaje przygotowany w formie płynnej do sprzedaży. Nie ma on dodatku chemii, więc jest w 100% naturalny i bezpieczny. Warto też dodać, że w firmie EkoDarPol dżdżownice kalifornijskie karmione są wyłącznie obornikiem zwierząt kopytnych, pochodzącym z gospodarstw nieintensywnych, dzięki czemu powstający biohumus jest w pełni naturalny i dopuszczony rozporządzeniem unijnym do upraw ekologicznych. Wszystkim osobom, które cenią sobie uprawy naturalne i nie dopuszczają użycia chemii w ogrodzie, Biohumus Extra firmy EkoDarPol, polecam z całego serca!

Humvit-Eko firmy Host International Sp. z o.o.
Firma Host International Sp. z o.o. zajmuje się produkcją ekologicznych nawozów dla roślin na bazie biohumusu. Większość nawozów tej firmy zakwalifikowana jest do stosowania w rolnictwie ekologicznym. Najbardziej znany Humvit-Eko uniwersalny produkowany jest już od 1989 roku. Na opakowaniu tego produktu widnieje informacja, że jest to nawóz w 100% naturalny, organiczny. Etykieta zawiera również wiele informacji na temat powstawania i działania tego produktu. Choć na etykiecie nie widnieje nazwa biohumus, nawóz Humvit-Eko gorąco polecam osobom poszukującym w 100% nawozu naturalnego.

To zapewne nie wszystkie nawozy sprzedawane pod nazwą „biohumus” dostępne na naszym rynku. Mam jednak nadzieję, że podane przykłady pomogą Wam rozpoznać czy kupowany właśnie nawóz jest prawdziwym biohumusem, bogatym w pożyteczne mikroorganizmy. Jeżeli w lokalnym sklepie ogrodniczym nie możecie znaleźć prawdziwego biohumusu, ten z EkoDarPolu można z łatwością zamówić przez internet – tutaj…

W/w przegląd nawozów sprzedawanych pod nazwą „Biohumus” przygotowała dla nas Pani Aleksandra Dziugan-Smoleń, posiadająca wieloletnie doświadczenie jako doradca ds. stosowania środków ochrony roślin i nawożenia, potwierdzając tym samym moje wątpliwości co do zawartości niektórych nawozów, sprzedawanych pod nazwą „Biohumus”.

Zobacz również:
Biohumus – jak stosować, jak kupić

Przeczytaj także na stronie poradnika ogrodniczego:

29 komentarzy to “Który biohumus jest prawdziwy?”

  1. mla napisał(a):

    Nie kwestionuję bynajmniej powyższych informacji, ale w ubiegłym roku spaliłam kilka roślin tymże biohumusem naturalnym. Oczywiście sama sobie jestem winna, bo za słabo go rozcieńczyłam. Nie jest jednak tak, że nie można przenawozić – natomiast odpowiednie stosowanie – jak najbardziej działa.

  2. Anette napisał(a):

    Artykuł trafiony w 10-kę :) Pół roku temu sprawdzanie biohumusów przypłaciłam kilkoma ładnymi roślinkami w domu (spaliłam je biohumusem forte- mineralnym Agrecolu). Od tego czasu używam tylko biohumusu Extra z Waszego testu. Jeśli nie ma go w obi to szukam Humvitu, nie jest już tak ciemny i wydajny ale daje radę.
    Biohumusem naturalnym nie da się spalić roślin ani przenawozić! A biohumusom mineralnym dziękuję, nie dam się już nabrać w butelkę. Mam w domu psiaka i dwójkę małych dzieci które czasem buszują w doniczkach- nie będę lała tam chemii!

  3. admin-rafaloku napisał(a):

    Anette, dziękuję za wpis i potwierdzenie moich informacji o biohumusie. Choć sam muszę przyznać, że z biegiem czasu przekonałem się, że w doniczkach nie zawsze udaje się utrzymać rośliny stosując do nawożenia wyłącznie czysty, naturalny biohumus. Moje drzewko cytrusowe po nawożeniu wyłącznie biohumusem zapadło na chlorozę (odbarwienia liści), prawdopodobnie w skutek braku któregoś z minerałów. Uratowało je dodatkowe nawożenie mineralne specjalnym nawozem dla cytrusów. Tym niemniej wolę sam dawkować biohumus i dodatkowo nawóz mineralny, niż kupować gotowe mieszanki, co do składu których nie mam pewności, a szczególnie co do użytego w nich niby biohumusu.

  4. daro napisał(a):

    Napiszę tak. Pierwszy kupiłem Biohumus forte firmy Agrecol i na węch jak dla mnie żadnego zapachu. Później trafiłem na ten artykuł i zakupiłem Humvit-Eko firmy Host International i to to czuć ze jest to prawdziwy nawóz. Pozdrawiam.

  5. admin-rafaloku napisał(a):

    Dzięki Daro za komentarz. Bardzo trafna uwaga! Czasem przed zakupem, warto nawóz powąchać :-)

  6. Krzysztof Bielik napisał(a):

    A ja właśnie gdy podkewalem nawozami * naturalnymi wg powyższego artykułu… miałem problemy z chlorozami… I sie nie dziwie bo jak w tym nawozie maja byc wszystkie ważne składniki ? … Po przejściu na nawoz biohumus forte rosliny dopiero odżyły, a tak wogole … Chcesz mieć 100 procent natury to stosuj obronik.

  7. bez chemii ? napisał(a):

    Ja również przeczytałam ten artykuł, zapoznałam się szczególowo z polecanymi „biohumusami” i zastanowiła mnie rzecz następująca, szczególnie wobec reklamowanych produktów firmy EKODARPOL, do których mam akurat dostęp w miejscowym sklepie. Autor artykułu pisze, że jest to biohumus bez chemii, więc zastanawiam się w jaki sposób producent przystosowuje swój produkt pod pod konkretne roślny. Przecież te różne biohumusy Ekodarpolu różnią się składem np. w ilościach NPK. Jak producent to uzyskuje. Może jest to produkt w którym podstawowy składnik (odchody dżdżownic) jest taki sam ale jego rozcieńczenie jest inne ? Jeżeli tak to dla mnie jest to ściema. A może różnicę w składzie uzyskuje poprzez dodanie (mimo wszystko) chemii. Pytanie jeszcze jedno. Jeżeli produkty biohumusowe „puchną” na półkach w sklepie to dobrze czy źle ? Bo zauważyłam, że Ekodarpol nie „puchnie”. Jeżeli byłby to produkt zawierający jakieś żywe stworzenia tj. bakterie to czy butelki musiałyby „puchnąć” czy też nie ?

  8. Seba napisał(a):

    Nie ma jak Humvit !!
    kiedyś rozmawiałem z sprzedawcą wytłumaczył mi że butelki z Humvitem czasem puchną – jak w napojach gazowanych a to dlatego że naprawdę tam są żywe mikroorganizmy pozytywne dla roślin i to dowód że tam są
    ( jak w mleku acidofilnym )
    , w nawozach mineralnych nie ma ,, życia „

  9. admin-rafaloku napisał(a):

    Raz puchną a raz nie, pewnie to zależy od warunków przechowywania itp. Podobnie jak ze wspomnianym mlekiem acidofilnym – nie ma reguły, kupuję od jednego producenta, raz jest napuchnięte a innym razem nie i przeważnie nie ma to wpływu na smak mleka. Co do składu biohumusu, w zależności od tego dla jakich roślin jest przeznaczony, prawdopodobnie zawartość NPK zależy od składu pożywki jaką otrzymują dżdżownice do przerobienia. Postaram się podpytać producenta jak regulują skład i jak tylko będę coś wiedzieć to dam znać w komentarzu.

  10. bez chemii ? napisał(a):

    Dzięki adminie-rafaloku, podpytaj proszę. Też tak myślałam, że może to być związane z różnym rodzajem pożywek, w tym przypadku obornika. Ale jeżeli firma oferuje dużo rodzajów biohumusów, to ta pożywka musiałaby być tyle samo razy preparowana pod konkretny rodzaj. Interesuję się ekologią i tak zastanawiam się ile w tym wszystkim marketingu. W ofercie jest „zero chemii” a jak jest naprawdę ?

  11. admin-rafaloku napisał(a):

    Witam. Mam już potwierdzenie – skład biohumusu zależy od tego jaki rodzaj obornika otrzymują dżdżownice jako pożywkę. Może być to jeden rodzaj obornika, np. obornik koński, obornik bydlęcy czy obornik świński lub też mieszanka kilku rodzajów obornika. Dla przykładu do produkcji biohumusu dla roślin kwasolubnych korzystna będzie pożywka z obornika świńskiego, który jest bardzo kwaśny. Jak zatem widać, wszystko jest 100% naturalne i dla regulowania składu biohumusu nie trzeba dodawać „chemii”. Dotyczy to oczywiście prawdziwego biohumusu, produkowanego wyłącznie na bazie składników naturalnych.

  12. bez chemii napisał(a):

    dzien dobry. Widzę, że zainteresowanie tematem ekologicznego nawożenia jest słabe. Ale ja mam sporo czasu i postanowiłam sobie podrążyć temat biohomusów. Kupiłam jeden z uniwersalnych preparatów biohumusowych, wysupłałam 105zł i zlecilam zbadanie w miejscowej stacji rolniczo-chemicznej. I co ? Fachowiec ze stacji zobaczywszy wyniki stwierdzil, że to ma wartość tylko brudnej wody. Dla mnie szok. Czyli co ? To co kupujemy to tylko ściema, jak mówi mój wnuk ?

  13. bez chemii napisał(a):

    adminie-rafaloku co Pan na to ?

  14. admin-rafaloku napisał(a):

    Po pierwsze zrobiłaś badanie kompletnie bez sensu. Jak się domyślam było to badanie na zawartość składników mineralnych w nawozie. Chociaż nie wiem co to za badanie za 105 zł, bo podstawowe minimum jakie trzeba zrobić N,P,K + Mg to koszt około 185 zł. W ten sposób można badać nawozy mineralne, w których jest duża koncentracja składników mineralnych. W porównaniu z nimi biohumus to rzeczywiście „woda”. Bo w nawozach mineralnych składniki są mocno skoncentrowane, wymagają mocnego rozcieńczenia z wodą (np. w stos. 1:10), inaczej będą to dawki śmiertelne dla roślin. Biohumus jest bezpieczny bo NIE zawiera tak mocno skoncentrowanych składników mineralnych. Istotą biohumusu są zawarte w nim substancje organiczne i mikroorganizmy. Zlecone przez Ciebie badanie na pewno nie obejmowało tych elementów. Reasumując – użyłaś złego narzędzia do badania takiego nawozu, to trochę tak jakbyś chciała ciśnienie w oponach samochodu zmierzyć termometrem. Trzeba zrozumieć istotę działania mikroorganizmów glebowych, które rozkładają materię organiczną i dopiero w tym procesie rozkładu wydzielane są substancje mineralne dostępne dla roślin. Kupując biohumus, choć oczywiście zawiera on nieco składników mineralnych pochodzenia naturalnego, przede wszystkim kupujesz producentów, którzy te składniki dopiero wytworzą. Nawozy mineralne są jak tabletka witaminowa wyprodukowana w zakładzie chemicznym, którą możesz łykać codziennie rano, a mimo dużych dawek efekty takiej tabletki są dyskusyjne. Do Ciebie należy wybór czy wolisz tabletkę czy może świeże i zdrowe soki z owoców i warzyw. Owoce i warzywa choć zawierają mniej witamin niż skoncentrowana tabletka, to jednak wielokrotnie już udowodniono, że naturalne witaminy są znacznie bardziej skuteczne niż te „chemiczne”, czyli można je spożywać w mniejszych dawkach. Podobnie jest z nawozami. Do Ciebie należy wybór czy roślinom dawać nawozy mineralne (czyli gotowca ze skoncentrowanymi minerałami, z których roślina przyswoi sobie i tak tylko niewielką część, reszta wypłucze się podczas podlewania) czy biohumus (dzięki któremu minerały zostaną pozyskane w sposób naturalny i będzie to proces powolny, będą one wytwarzane stopniowo w takim tempie, że rośliny zdążą to przyswoić). Oczywiście mocno uogólniam ale taka jest istota problemu.

  15. admin-rafaloku napisał(a):

    Na naszym forum wywiązała się ciekawa dyskusja co do oceny jakości biohumusów, zapraszam zatem do tego wątku: http://forum.poradnikogrodniczy.pl/biohumus-czy-jest-sens-t8869.html

  16. Wojo napisał(a):

    Hej, miałem ostatnio biohumus agrecolu w ręce ale na etykiecie wyczytałem ze jest organiczny, nie org-min, co jest grane?

  17. admin-rafaloku napisał(a):

    Wpis na blogu jest z 2012 roku, od tamtej pory mogli zmienić skład. Jak zobaczę go gdzieś w sklepie to poczytam co teraz jest w składzie.

  18. matrus napisał(a):

    Ja kupiłem tydzień temu i skład jest organiczno-mineralny..

  19. Rasowa Kura Domowa napisał(a):

    dziękuję za artykuł
    teraz wiem który kupić :)

  20. quleczka napisał(a):

    „Hej, miałem ostatnio biohumus agrecolu w ręce ale na etykiecie wyczytałem ze jest organiczny, nie org-min, co jest grane?”

    Na moim też jest, że organiczny i nie ma napisu forte, ale jednocześnie jest o tym, że zwierzeta nie powinny spozywac roslin nim potraktowanych przez 3 tygodnie po nawozeniu…

    No i teraz mam zagadke. Ja go planowalam uzyc do moich balkonowych roslinek jadalnych ( pomidor, bazylia itp)

  21. admin-rafaloku napisał(a):

    Quleczka, może zmienili skład. Był wyrok sądowy zakazujący im używania nazwy biohumus na nawozie z dodatkiem składników mineralnych. Ja ich nawozu i tak nie polecam, bo nie mam zaufania do firmy, która tyle „kombinuje” przy biohumusie. Lepiej wybrać producenta, co do którego produktów nie ma wątpliwości i za którym nie ciągną się wyroki sądowe co do wprowadzania konsumentów w błąd. Natomiast co do tego, który masz, no to te 3 tygodnie „zakazu” spożywania pryskanych roślin powinno dawać do myślenia…

  22. tatianapieras napisał(a):

    Do myślenia powinno dawać to, iż wszystkie nawozy typu „Biohumus” wyprodukowane przez Agrecol mają zezwolenie MRiRW natomiast brak jest takiego ministerialnego zezwolenia w przypadku „innej firmy” (są podane na opakowaniach budzące spore wątpliwości przepisy unijne i weterynaryjne)!

  23. ogrodnik napisał(a):

    nawozy naturalne nie wymagają zezwolenia ministerialnego, co jest potwierdzeniem ich naturalności, chyba lepiej że nadzoruje je weterynaria, przynajmniej wiemy, że są bezpieczne. Ja stosuję BIOHUMUS EXTRA EKODARPOL od lat, w podlewaniu pomagają mi dzieci, po ogrodzie biega pies i wiem, że wszyscy są bezpieczni.

  24. KLARA napisał(a):

    Zgadzam sie z ogrodnikiem- tylko nawozy mineralne wymagają zezwolenia. To, że Agrecol i kilka innych firm takowe zezwolenia posiadają, jest dowodem na to że nie są to nawozy naturalne a tym samym z biohumusem który z samej definicji jest nawozem naturalnym, niewiele mają wspólnego.

  25. KLARA napisał(a):

    Zgadzam się z autorem artykułu, że jedynymi prawdziwymi biohumusami na rynku jest Biohumus Extra i Humvit Eko. Potwierdził mi to zaprzyjaźniony właściciel hurtowni ogrodniczej, sam handluje Biohumusem Extra, z tego drugiego zrezygnował z powodu puchnięcia butelek. Stwierdził, że jak dopracują technologię i pozbędą się tej wady, wróci do współpracy. To tak samo jak mleko acidofilne, niektórzy producenci lepiej dopracowali technologię i butelki z ich mlekiem nie puchną, inni mają z tym problemy. To już wyższa szkoła jazdy :)

  26. Sebastian napisał(a):

    Ogrodniuku nie masz racji na wprowadzanie do obrotu środków wspomagających uprawę roślin, a tak klasyfikowane są Biohumusy zezwolenie jest wymagane MRiRW
    ( biohumus możesz sobie produkować dla potrzeb własnych, ale wprowadzanie do obrotu jest nadzorowane).

    jeżeli naprawdę Cię to interesuje wklejam link do artykułu z gazety Prawnej
    napisany przez Pana Paweł Sikora 24-04-2014, a opisujący wyrok NSA w tej sprawie

    http://prawo.rp.pl/artykul/1104513.html?p=1

  27. admin-rafaloku napisał(a):

    Ciekawy link Sebastianie, dzięki. I proszę – cała UE, mamy takie prawo, że biohumus, który ze swojej definicji jest nawozem naturalnym, według prawa nawozem jednak nie jest, bo nawozy naturalne pochodzą od zwierząt gospodarskich, a dżdżownice to nie są zwierzęta gospodarskie. To podobnie jak ze ślimakami, które przez unijne prawo zostały uznane za… ryby. Była kiedyś taka sprawa, choć szczegółów nie pamiętam. Chodziło wówczas o to aby osoby zbierające ślimaki do celów spożywczych obowiązywały te same przepisy co rybaków (żeby dostawali dotacje unijne jak rybacy czy coś takiego), więc ślimak musiał zostać sklasyfikowany jako ryba. To chyba było na wniosek Francji :-)

  28. kowal napisał(a):

    Witam!
    Posiadam na tarasach w doniczkach, truskawkę balkonowa, w liczbie 200 sadzonek. Niestety z początkiem kwietnia przesadziłem z nawozem mineralnym i popaliło mi praktycznie wszystkie liście, sadzonki po malutku umierają , choć z serca rośliny puszczają nowe liście. Kolega mi poleciła nawóz, który ma niwelować przenawożenie( BIOHUMUS – nawóz naturalny do wszystkich roślin). Dlatego mam pytanie, jak to jest skoro moje roślinki mają znacznie za dużo Azotu, Potasu, Fosforu itd. a ja zasilam je dodatkowo biohumusem de facto em ,nawozem prawda? czy całkiem nie dobije moich sadzonek???

  29. Trzy buty napisał(a):

    Hodowla dżdżownic jest formą działalności gospodarczej – działy specjalne produkcji rolnej (art. 2 ust 2 i 3 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych). Z wyżej pokazanych tylko biohumus EKODARPOL jest produktem takiej hodowli. Czterokrotnie wyróżniony przez klientów certyfikatem MARKA ROKU. Mamy na rynku spory bajzel…



Pings responses to this post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment