Spalanie odpadów na ogródkach działkowych

Gdy w październiku przechadzam się po ogrodach działkowych widuję działkowiczów spalających resztki z ogrodu. To postępowanie niewłaściwe. Nie chcę jednak nikogo przekonywać szkodliwością dla środowiska i nas samych, bo jak do kogoś racjonalne argumenty nie dotarły do tej pory, to i tak już nie dotrą. Podpowiem jednak co można zrobić z odpadami zamiast ich spalania oraz jak ewentualnie spalać zgodnie z prawem i obowiązującymi normami. Może podsunięcie pod nos innych rozwiązań, przekona choć część osób do zmiany postępowania.

Kiedy dozwolone jest spalanie odpadów na ogródkach działkowych?

To, że ogniska są rozpalane właśnie od października to nie przypadek. Zgodnie z regulaminem ROD spalania odpadów na ogródkach działkowych nie można wykonywać od 1 maja do 30 września w ciągu dnia. W tych miesiącach jest ono dopuszczone tylko od zmierzchu do świtu, gdy pszczoły przebywają w ulach.

Od 1 października rozpoczyna się zatem ogniskowe eldorado – można palić za dnia! Ale to nie takie proste – można palić ale tylko części roślin porażone przez choroby i szkodniki, które z racji na zagrożenie rozprzestrzeniania patogenów, nie nadają się do kompostowania.

Poza tym trzeba sprawdzić też lokalnie obowiązujące przepisy, bo regulamin ROD dopuszcza spalanie odpadów organicznych, nie nadających się do kompostowania, ale tylko pod warunkiem, że lokalne przepisy nie wprowadzają dodatkowych ograniczeń. A ponieważ warunkowe dopuszczenie do palenia resztek organicznych, nie nadających się do kompostowania, jest zazwyczaj nadużywane i pali się wszystko, co tylko się da, lokalne władze coraz częściej wprowadzają całkowity zakaz spalania odpadów z ogrodu. Więc jeśli komuś nie przeszkadza, że podczas spalania podtruwa siebie i otaczające środowisko, to musi też pamiętać, że grozi mu kara grzywny.

Jak uniknąć spalania odpadów na ogródkach działkowych?

No dobrze, tyle o przepisach, ale co robić gdy palić nie można? Wyżej wspomniane resztki roślinne, porażone przez choroby i szkodniki, można zakopać głęboko w ziemi. Zazwyczaj nie jest ich aż tak dużo aby zakopanie nie było niemożliwe. Jeżeli zakopać nie damy rady, to przed spaleniem należy je podsuszyć. Po podsuszeniu podczas spalania będą wydzielać mniej dymu.

Wszystkie pozostałe resztki roślinne można przeznaczyć na kompost. O tym jak przeprowadzać kompostowanie pisałem już na blogu we wpisie jak otrzymać kompost? Na pewno pojawią się osoby, twierdzące że w ich ogrodzie nie ma miejsca na kompostownik. Rozumiem, bo w końcu pryzma kompostowa dziełem sztuki nie jest. Ale na rynku jest dostępnych coraz więcej kompostowników z tworzyw sztucznych, o różnych rozmiarach, kształtach i kolorach. Przy odrobinie dobrej woli dobierzemy coś pasującego do naszego ogrodu.

Kompostować można też choćby w czarnych workach foliowych, należy tylko w nich wykonać otwory aby był dostęp powietrza. Jest to zresztą doskonała, najczęściej polecana metoda kompostowania liści. Wszelkie odpady roślinne przeznaczone do kompostowania w workach trzeba wstępnie rozdrobnić. Pamiętajmy też, że dając do kompostowania skoszoną trawę, trzeba ją najpierw podsuszyć.

A co z kompostowaniem grubych pędów i gałęzi? Też się da, tylko proces ich rozkładu będzie trwać znacznie dłużej. Za to z tych części roślin uzyskamy najbardziej wartościowy kompost. Przed ich kompostowaniem warto wszelkie zdrewniałe pędy i gałęzie jak najbardziej rozdrobnić, pociąć sekatorem, a najlepiej zmielić za pomocą rozdrabniarki do gałęzi.

Tyle o odpadach organicznych. Mam nadzieję, że choć część czytelników przekonałem, że palenie ich to zwykłe marnotrawstwo. Lepiej je kompostować i potem zaoszczędzić na kupowaniu nawozów.

Największą szkodę dla środowiska wyrządzamy jednak spalając odpady nieorganiczne, tworzywa sztuczne, opakowania po nawozach i (o zgrozo!) po środkach ochrony roślin. Tego typu odpady należy posegregować i wyrzucić do odpowiednich pojemników, znajdujących się na terenie ogrodu działkowego. Z reguły są to pojemniki na takie grupy odpadów: szkło, tworzywa sztuczne, papier i makulatura oraz czwarty pojemnik na pozostałe odpady. Opakowania po zużytych środkach ochrony roślin możemy oddać do sklepu, w którym dany środek zakupiliśmy. Punkty sprzedaży mają obowiązek przyjmować zwracane opakowania po środkach ochrony.

Zobacz także na blogu:
Narzędzia ogrodnicze przydatne jesienią
Sadzenie drzewek owocowych – wiosną czy na jesień
Jesień w ogrodzie

5 komentarzy to “Spalanie odpadów na ogródkach działkowych”

  1. Dorota napisał(a):

    wszystko jest ok, ale co zrobić np. z perzem i skrzypem, są to przecież chwasty a ich pozostawienie w kompostniku jest zbyt ryzykowne, tak samo jak inne zwłaszcza gdy mają nasionka.

  2. L. Wiśniewski napisał(a):

    Chciałbym zwrócić uwagę, że w porównaniu z odpowiednim zagospodarowaniem jesiennych odpadów organicznych, znacznie większym problemem jest zagospodarowanie wielokrotnie koszonej trawy. Może nie zauważyłem, ale ten problem nie jest poruszany.
    Zgodnie z posiadanymi informacjami w wielu krajach, np. USA, odpowiednie służby zabierają trawę ” z pocałowaniem ręki” Ponad to, podobno, są dostępne w sprzedaży odpowiednio skonstruowane rozdrabniacze do trawy, za pomocą których trawa jest rozdrabiana na tzw. miazgę. Po dodaniu wody uzyskaną miszaninę wylewa się na ogród.
    To coś wspaniałego ! Ale cóż z tego skoro w Polsce nic mi nie wiadomo, ażeby coś takiego było dostępne. Zatem przy okazji chce wywołac ten temat, bo może ktoś ma pomysł jak zdobyć, lub jak ewentualnie wykonać takie urządzenie.
    Pozdrawiam.
    Longin

  3. Wnikliwy Obserwator napisał(a):

    Wszystko w porządku. Dobrze dla naszego i środowiska dobra tak czynić, ale o wiele bardziej zatruwają nas samochody, kotłownie w tym elektrownie, różnego rodzaju maszyny napędzane silnikami spalinowymi. Nie wspomnę tu rozsiewanie środków ochrony roślin samolotami np lasy a często upadającymi pod wpływem wiatru daleko poza obszar podlegający ochronie. Ponadto samoloty i rakiety kosmiczne ze swymi wyziewami spalin. I jeszcze najważniejsze to zmiany na słońcu. Wiec wszystko to weźmy w normy najlepiej unijne i będzie fajnie. Grill i oddychanie też należałoby zakazać bo to produkcja dwutlenku węgla a co za tym idzie zwiększa się dziura ozonowa. Najlepiej wszyscy zakopmy się dwa metry pod ziemię najlepiej w „drewnianych jesionkach” i będzie OK. Nie dajmy się zwariować!.

  4. admin-rafaloku napisał(a):

    Doroto, wyrwane czy skoszone chwasty można kompostować tak samo jak inne resztki roślinne, pod warunkiem, że nie są porażone przez choroby i szkodniki oraz nie wytworzyły jeszcze nasion. Chwastów z nasionami nie wolno wrzucać na kompost, bo nasiona mogły by przetrwać i rozsiać się wraz z kompostem.

    L. Wiśniewski nie piszesz w sumie o niczym nowym, gdyż są dostępne kosiarki z funkcją mulczowania. Polega to na tym, że koszona trawa jest mocno rozdrabniana i z powrotem rozrzucana po trawniku. Szybko się rozkłada i zasila glebę. W stanie rozdrobnionym trawa zajmie też mniej miejsca w pojemniku na trawę. Więcej poczytasz na stronie poradnika w artykule o mulczowaniu trawnika. Jeżeli nie masz możliwości zakupu takiej kosiarki, to skoszoną trawę po podsuszeniu można dać na kompost, wykorzystać jako materiał na ściółkę pod drzewka i krzewy, do okrywania roślin na zimę albo oddać hodowcy zwierząt. Od moich dziadków kiedyś całą skoszoną trawę zabierał Pan, który hodował króliki.

  5. admin-rafaloku napisał(a):

    Witam Ponownie! Jako uzupełnienie odpowiedzi na wpis L. Wiśniewskiego, przygotowałem wpis co robić ze skoszoną trawą? Mam nadzieję, że pomysły na wykorzystanie trawy okażą się przydatne :-)



Pings responses to this post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment