Szczepionki mikoryzowe

W lutowym Działkowcu (luty 2012) ukazał się artykuł dr Ewy Ferens z PWSZ w Sandomierzu dotyczący mikoryzy i korzyści z niej płynących dla roślin ogrodowych. Ten artykuł w Działkowcu, jest kolejnym potwierdzeniem informacji, które czytelnikom naszego poradnika przekazywałem już wielokrotnie. Dziś zatem wracamy do tematu jakim są szczepionki mikoryzowe oraz korzyści płynące z ich stosowania.

Na początek, osobom które po raz pierwszy stykają się z pojęciem mikoryzy, muszę wyjaśnić dlaczego naszemu artykułowi towarzyszy zdjęcie grzyba. Podobne zdjęcia towarzyszą większości artykułów o mikoryzie, publikowanych czy to w prasie czy w internecie. Otóż każdy miłośnik grzybobrań wie, że określonych grzybów jadalnych trzeba szukać pod konkretnymi gatunkami drzew. To właśnie dowód na istnienie symbiozy określonych gatunków roślin z grzybami, zwanej mikoryzą.

Mikoryza to proces, w czasie którego strzępki grzybni rozwijającej się w środowisku glebowym przerastają korzenie roślin, dzięki czemu zarówno grzyb jak i roślina czerpią większe korzyści niż ma to miejsce bez wchodzenia ich w symbiozę.

Naukowcy wyróżnili dwa podstawowe rodzaje mikoryzy ze względu na sposób w jaki strzępki grzybni łączą się z korzeniami roślin oraz jak głęboko penetrują ich wnętrze.

Pierwszy rodzaj to ektomikoryza
Jest to mikoryza zewnętrzna, pojawia się kiedy grzybnia otacza ściśle delikatne korzenie rośliny, tworząc mufkę przylegającą do skórki. Część nitkowatych strzępek grzybni wnika wtedy pomiędzy ściany komórkowe zewnętrznych warstw tkanek korzenia, natomiast reszta rozrasta się szeroko w otaczającej glebie w poszukiwaniu wody oraz składników pokarmowych. Charakterystyczna cecha mikoryzy zewnętrznej to zanik drobnych korzeni włośnikowych, które dostarczają w normalnych warunkach roślinie wszystkie niezbędne do życia składniki mineralne z gleby oraz zahamowanie wzrostu na długość przy jednoczesnym silnym rozgałęzieniu się korzeni roślin. W tym przypadku rolę korzeni włośnikowych przejmuje grzybnia.

Drugi rodzaj mikoryzy to endomikoryza
Mikoryza wewnętrzna czyli endomikoryza to często spotykany w przyrodzie typ mikoryzy. Zjawisko to pojawia się, kiedy strzępki grzybni przerastają z gleby do wnętrza korzeni poprzez skórkę, ale włośniki nie ulegają uwstecznieniu, dzięki czemu roślina jest zaopatrywana w wodę i sole mineralne zarówno przez własne korzenie jak i rozwijającą się w podłożu grzybnię. W przypadku nawiązania endomikoryzy nie obserwuje się rozwoju wokół korzeni roślin charakterystycznej osłonki, utworzonej z gęsto rozrośniętej grzybni, jak ma to miejsce przy mikoryzie zewnętrznej.

Rośliny, które nawiązały symbiozę ze strzępkami grzybni obecnej w podłożu mają lepszy dostęp do wilgoci oraz składników pokarmowych w podłożu, ze względu na przyjęcie przez plechę grzyba roli dodatkowych korzeni. Grzybnia może rozrastać się szeroko w podłożu, tworząc bardzo wiele nitkowatych strzępek, zwiększając tym samym nawet do kilkuset razy powierzchnię pobierania wody oraz składników pokarmowych, co pozytywnie odbija się na wzrost roślin zwłaszcza w warunkach niesprzyjających.

Zalety mikoryzy

Grzybnia wchodząca w proces mikoryzy dostarcza roślinie nie tylko wodę oraz sole mineralne, ale także może syntetyzować witaminy oraz wtórne metabolity, które będą wzmacniać kondycję roślinnego partnera, chroniąc go dodatkowo przed chorobami. Roślina odwdzięcza się grzybni dzieląc się produktami fotosyntezy, co potęguje rozrost grzybni w podłożu, nawet kiedy ona sama nie natrafi na wystarczającą ilość składników pokarmowych.

Mikoryza w ogrodzie czy na balkonie

Zjawisko mikoryzy można z powodzeniem wykorzystać także w przydomowym ogrodzie czy na działce, by ograniczyć niekorzystny wpływ warunków, w jakich rosną rośliny. Można ją także podawać roślinom rosnącym w donicach np. na balkonach i tarasach. Mikoryza wpływa pozytywnie na prawidłowy rozwój, kwitnienie oraz plonowanie roślin.
Z pomocą mogą tutaj przyjść gotowe szczepionki mikoryzowe, zawierające wyizolowane z powierzchni korzeni roślin gatunki grzybów symbiotycznych, przeznaczone dla poszczególnych grup roślin uprawnych oraz ozdobnych.

Rynek ogrodniczy oferuje obecnie coraz szerszą gamę łatwych w zastosowaniu szczepionek mikoryzowych przeznaczonych do mikoryzowania już nie tylko roślin wrzosowatych, jak różaneczniki, azalie czy borówki wysokie, ale także do poprawienia wzrostu trawników, roślin iglastych, róż, warzyw, roślin sadowniczych a także wielu kwiatów typowo balkonowych.

Pojawiające się po pewnym czasie pozytywne skutki wejścia rośliny oraz znajdującej się w podłożu grzybni w symbiozę, to poprawa wzrostu, zwiększona odporność na warunki stresowe związane z brakiem składników pokarmowych oraz wilgoci, a także znacznie wyższa odporność na choroby wywoływane przez szkodliwe organizmy grzybowe.

Aby zastosowanie mikoryzy było skuteczne trzeba wybrać szczepionkę mikoryzową o odpowiedniej jakości, zawierającej żywą grzybnię mikoryzową.

Z roślin ogrodowych najbardziej wrażliwe na brak mikoryzy są iglaki i rośliny wrzosowate (azalie, różaneczniki, wrzosy i wrzośce, a z krzewów owocowych – borówka amerykańska). Jak udowodniły badania naukowe, zastosowanie szczepionek mikoryzowych u roślin wrzosowatych, wymagających gleb kwaśnych, pomaga w utrzymaniu właściwego dla nich pH gleby. Zatem zamiast co roku zakwaszać glebę np. pod borówki, warto po prostu raz zaaplikować im mikoryzę. Ważne aby był to preparat w płynie, zawierający strzępki żywej grzybni. Wszelkie preparaty w proszku z mikoryzą dla wrzosowatych, sprzedawane jako „sucha grzybnia” itp. to po prostu nabijanie w butelkę.

Jak dotąd tę najskuteczniejszą, płynną formę preparatów mikoryzowych znalazłem jedynie w Szczepionkach Żywa Grzybnia Mikoryzowa produkowanych przez Laboratorium Grzybów Mikoryzowych MYKOFLOR z Końskowoli. Polecam je, bo to produkt polski, posiadający liczne pozytywne opinie niezależnych instytutów naukowych, a także dogłębnie przetestowany przez naszych forowiczów. Firma MYKOFLOR kilkakrotnie przekazała nam szczepionki mikoryzowe do przetestowania, a opinie naszych forowiczów można znaleźć na forum o mikoryzie. Na naszym forum też aktywnie pomaga i doradza Pan inż. Włodzimierz Szałański, nasz ekspert od mikoryzy.

Natomiast polecane szczepionki mikoryzowe Mykofloru można zamówić tutaj: Żywa Grzybnia mikoryzowa. Oryginalne buteleczki z płynnym preparatem mikoryzowym wyglądają tak jak na zdjęciu poniżej.

Ponieważ poszczególne gatunki roślin wchodzą zazwyczaj w symbiozę tylko z jednym gatunkiem grzyba, bardzo ważne jest by strzępki znajdowały się w bezpośrednim sąsiedztwie korzeni. By doprowadzić do zajścia interakcji na linii roślina – grzyb, zaleca się umieszczenie porcji szczepionek zawierających w obrębie bryły korzeniowej lub w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Wówczas penetrująca glebę grzybnia będzie mogła szybko natrafić na swojego partnera. W praktyce przed sadzeniem roślin preparat podajemy na korzenie. Jeżeli aplikujemy do roślin, które już rosną w ogrodzie, trzeba w glebie wykonać otwory na tyle głębokie aby wstrzyknięta w nie szczepionka dotarła do korzeni roślin.

Szczepionkę mikoryzową wystarczy podać raz na całe życie rośliny. Trzeba jednak pamiętać, że poprzez nieodpowiednią pielęgnację ogrodu możemy zniszczyć grzyby mikoryzowe. Szkodzą im przede wszystkim związki toksyczne pochodzące ze środków ochrony roślin, duże stężenie soli i zbyt intensywne nawożenie mineralne. Oczywiście grzybnia mikoryzowa zostanie też zniszczona w procesie sterylizacji podłoża np. do wysiewów.

Jeżeli zastosowaliśmy już szczepionki mikoryzowe i chcemy aby naprawdę służyły naszym roślinom przez całe ich życie, musimy wystrzegać się pestycydów (zastępujemy biopreparatami oraz przygotowywanymi samodzielnie wyciągami i naparami roślinnymi) oraz nawozów mineralnych (stosujemy kompost oraz nawozy pochodzenia naturalnego, takie jak obornik i biohumus).

Mam nadzieję, że udało mi się omówić temat mikoryzy jeszcze bardziej szczegółowo niż zrobiono to w Działkowcu. A przede wszystkim podać praktyczne informacje o sposobie stosowania szczepionek mikoryzowych i postępowaniu po ich zastosowaniu, czego na łamach Działkowca nieco mi zabrakło. Osoby, które chcą jednak w innym źródle znaleźć potwierdzenie moich słów, zapraszam do lektury artykułu dr Ewy Ferens, który znajdziecie w Działkowcu z lutego 2012 na str. 80. Życzę miłej lektury, a przede wszystkim pożytku z mikoryzy :-)

Zobacz także w poradniku ogrodniczym i na blogu:

2 komentarze to “Szczepionki mikoryzowe”

  1. jerzy napisał(a):

    Zeszłą jesienią zainwestowałem w opakowania mikoryzy, do winorośli, borówek, wrzosowatych i iglaków. Jedynie borówki zareagowały pozytywnie, zwiększając plony. Na wrzosowatych mikoryza nie zrobiła wrażenie, winorośl przemarzła w zimie i przymrozek majowy jeszcze poprawił, brak owoców, zero spostrzeżeń. Iglaki trzymają się dobrze, więc wychodzi remis. Rewelacji nie stwierdzam.

  2. admin-rafaloku napisał(a):

    Jerzy, dziękuję za opinię. Jakiego producenta były te mikoryzy? Na rynku są mikoryzy m. in. z Mykofloru, Zielonego Domu i Bioponu. Są między nimi duże różnice jakościowe.



Pings responses to this post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment